Informacje

Rewanż się udał. Energia pewnie pokonała Perłę Złotokłos

| 30 marca 2018 | 0 komentarzy

fot. Tomasz Witkowski

Od zwycięstwa rozpoczęli rundę rewanżową piłkarze Energii Kozienice. W meczu 18. kolejki zespół Grzegorza Seremaka wygrał przed własną publicznością z Perłą Złotokłos 4:0.

Energia Kozienice – Perła Złotokłos 4:0 (1:0)
bramki: Zawadzki 6′ z karnego, Kołodziejczyk 51′, Ciupiński 80′, Książęk 84′

Energia: Maik – Szary, Janiszewski, Lament, Wasilewski (89′ Pryciak), Kołodziejczyk (76′ Książek), Wójcik (86′ Fusiek), Michalski, Osiak (78′ Czerwiński), Zawadzki (89′ Skowroński), Ciupiński (84′ Sobolewski)

Perła: Reszka – K. Kucharski, Piotrowski, J. Kucharski (72′ Cieślak), Gotchold, Adamczyk, Wojas, Wolski (46′ Aziz), Arak (50′ Orzeszak), Rzepliński, Ambrozik

Gospodarze byli zdecydowanym faworytem tej konfrontacji. Piłkarze Energii chcieli także zrehabilitować się za jesienną wpadkę w Złotokłosie, gdy przegrali z Perłą 0:2. To tej pory to jedyne zwycięstwo beniaminka w sezonie. Innego scenariusz niż pewne trzy punkty Energii trudno było się spodziewać.

Wszystko rozpoczęło się zgodnie z planem. Już w szóstej minucie Bartosz Zawadzki trafił z jedenastu metrów. Sędzia Patryk Grzeszczak podyktował rzut karny za faul bramkarza na Patryku Osiaku. W kolejnych minutach nadal groźniej i zdecydowanie częściej atakował nasz zespół, ale w pierwszej połowie kozieniczanie razili nieskutecznością. Kilka razy swój zespół ratował także Paweł Reszka. Bramkarz popisał się świetną interwencją między innymi po strzale Daniela Ciupińskiego w 20 minucie, czy po uderzeniu z rzutu wolnego Michała Lamenta, gdy końcami palców sparował piłkę na poprzeczkę. Bardzo dobry sytuacji nie brakowało także tuż przed zejściem do szatni. Po prostopadłym zagraniu Bartłomieja Michalskiego przed szansą stanął Ciupiński, ale napastnik źle przyjął piłkę i z interwencją zdążył Reszka. Chwilę później golkiper obronił także strzał z kilku metrów Zawadzkiego.

Ogrom niewykorzystanych sytuacji mógł zemścić się na gospodarzach w 42 minucie. Na strzał z przed pola karnego zdecydował się Michał Ambrozik i piłka trafiła w poprzeczkę.

Druga połowa także rozpoczęła się  od szybko strzelonej bramki przez piłkarzy Energii. W 51 minucie z 16 metrów po ziemi uderzył Eugeniusz Kołodziejczyk. Mimo interwencji bramkarza piłka po strzale kapitana znalazł drogę do siatki. Dwie minuty później mogło być już 3:0. Z lewej strony piłkę przed bramkę zagrał Kołodziejczyk, ale Ciupiński nie zdołał zamknąć akcji.

Po przerwie obraz gry znacząco się nie zmienił. Wyraźna przewaga Energii, dużo sytuacji bramkowych i problemy z ich finalizacją. Uderzenie Patryka Osiaka obronił Reszka, a na kwadrans przed końcem Ciupiński z 12 metrów trafił w poprzeczkę. Napastnik w końcu jednak wpisał się na listę strzelców. W 80 minucie z kilku metrów umieścił piłkę w pustej bramce.

Wynik spotkania został ustalony po akcji dwóch zawodników, którzy pojawili się z ławki rezerwowych. Podanie Piotra Czerwińskiego strzałem z 11 metrów na gola zamienił Bartłomiej Książek.

O ile jeszcze przed przerwą piłkarze ze Złotokłosu kilka razy zagrozili bramce Jakuba Maika, to w drugiej połowie bramkarz Energii nie musiał interweniować nawet raz.

Tags:

Kategoria: AKTUALNOŚCI, I ZESPÓŁ

Odpowiedz