Informacje

Kolejny wygrany Turniej rocznika 2008

| 12 kwietnia 2016 | 0 komentarzy

Nasi chłopcy idą jak burza. Kolejny turniej z nagrodami, a wiemy jak to mobilizuje do dalszej pracy. Na dole można przeczytać więcej o tym wydarzeniu.

Kilka słów o dzisiejszym tj(10.04.16) turnieju w Górze Kalwarii.
Do turnieju zgłosiło się 10 drużyn, czyli łatwo nie będzie:) w naszej grupie mieliśmy Broń Radom II , Korona Góra kalwaria I , 6 Mińska Mazowiecki, Olimp Brwinów. Pierwszy mecz, Broń Radom II , mecz trochę nudny bez wyrazu, kończy się bezbramkowym remisem. Następny mecz Mińsk Mazowiecki , tempo naszych zawodników pozostawia chyba trochę do życzenia , ale w połowie spotkania Franek otwiera wynik zakładając „siatę” bramkarzowi. Kolejnego gola strzela Kacper , po kilku ładnych akcjach w jego wykonaniu. Mecz kończymy z wynikiem 2:0. Kolejny mecz to Korona Góra kalwaria gdzie pod koniec meczu po małym zamieszaniu Karol celnie strzela , a w dosłownie ostatniej sekundzie strzałem z daleka podwyższa wynik Kacper. Kolejny mecz kończymy z wynikiem 2:0, ostatni mecz grupowy wydawało się mamy z najłatwiejszym zespołem Olimpem, ale jednak się to tylko wydawało , bo pomimo ciśnięcia cały mecz z naszej strony i wielu słupkach i poprzeczkach nie potrafimy pokonać tej drużyny, kończąc mecz bezbramkowym remisem. Eliminacje kończymy na pierwszym miejscu w grupie i dostajemy się do grupy o nazwie Liga Mistrzów gdzie spotykają się po dwie najlepsze drużyny z obu grup czyli My Broń Radom I , UKS TKM, Mińsk Mazowiecki. Dotychczasowe mecze to jakiś marazm , chłopcy mało dynamiczni i mało zdecydowani, jak by ktoś powiedział że powinni wrzucić „szóstkę” to oni ciągnęli na ledwo dokręconej „czwórce”. A przed nami pierwszy mecz w finałowej grupie z Bronią Radom I , chyba faworytem tych rozgrywek.Trener zrobił tu małą roszadę do ataku obok Franka puścił Michała a na jego miejsce czyli prawą obronę Patryka. I ten mecz w wykonaniu naszych chłopców można nazwać „przebudzeniem mocy” zawodnicy dawali z siebie wszystko, ale co to był za mecz akcja za akcje, drybling za drybling, nikt nie odpuszczał chłopcy grali jak w transie jednak nikt nie potrafił pokonać bramkarza przeciwników, a chyba nie muszę pisać jak gra Broń i jakich ma zawodników. 4 minuty przed końcem, po ładnym dryblingu Filip zostaje sfaulowany , i na boisko decyzją trenera wraca Franek, przed chwilą zmieniony, do wykonania rzutu wolnego z boku pola karnego. Podchodzi strzela, i ładnie dokręcona piłka leci uderza w słupek trochę poniżej spojenia, odbija się i….. wpada w światło bramki , strzał nie do obrony. GOL!!!!!!! Jednak Broń po stracie gola zaczęła jeszcze bardziej wściekle atakować , ale do końca meczu dzielnie stawiamy im czoła stwarzając sobie przy tym kilka sytuacji strzeleckich. wygrywany – coż to był za mecz , jakie emocje, oj nie pamiętam takiego meczu. Mega euforia u naszych zawodników i u nas na trybunach. Kolejny mecz z Mińskiem Mazowieckim , którą pokonaliśmy w eliminacjach 2:0 , także powinno być spoko. Ale spoko nie jest, to co zostawili chłopcy w meczu z Bronią odbiło się na tym meczu , ale fakt jak by za słupek czy poprzeczkę byśmy otrzymywali 1/4 punktu to byśmy mieli ze 3 gole , mecz trwa my naciskamy wyraźnie, ale pokonać bramkarza nie możemy . Ponadto posiadanie piłki i rozgrywanie akcji od tyłu piłką, pokazuje naszym przeciwnikom że jesteśmy o klasę wyżej, a jednak nie możemy tego „przekuć” w wynik. W połowie spotkania jest jakiś przewinienie i z boku pola karnego i jest rzut wolny pośredni dla nas, dłuższą chwilę sędzia tłumaczy chłopcom o co chodzi w rozegraniu takiego wolnego. Do piłki podchodzi Filip i bardzo przytomnie „rusza” piłkę Frankowi on podbiega i kolejny wolny wykonany na 100% i GOL !!, staramy się powiększyć wynik ale się nie udaje. W Finałach mamy 2 zwycięstwa także już na pewno II miejsce, a jeśli zremisujemy lub wygramy ostatni mecz to mamy nasze upragnione I miejsce. A ostatnimi rywalami jest UKS TKM, drużyna o połowę większa i silniejsza od nas, i drużyna jako jedyna pokonała Broń Radom I , czyli bardzo trudny przeciwnik. Rozpoczynamy mecz, i jest tak jak się spodziewaliśmy czyli diabelsko trudno , walka jest o każdy milimetr boiska, raz my ich raz oni nas cisną. I znowu rzut wolny z boku pola karnego , znowu podchodzi Franek, i strzela wysoko ale po rękach bramkarza który odbija piłkę, gra dalej się toczy jak wcześniej. I remisujemy . Góra Kalwaria ZDOBYTA WYGRYWAMY TURNIEJ, chłopcy skaczą po parkiecie ze szczęścia. W CAŁYM TURNIEJU NIE TRACIMY BRAMKI !!!! Następnie otrzymujemy medale i piękny wielki puchar , oraz juz tradycyjnie Igor nagrodę najlepszego bramkarza , choć nawiasem mówiąc zawodnicy z pola nie dali mu się za bardzo wykazać , kasując akcje przeciwników:)

Widać że dzisiaj nasi chłopcy z tymi co mogli zagrać źle to zagrali , a z tymi co mieli zagrać dobrze to też zagrali
Także dzięki ich pracy oraz trafnym decyzją trenera wygrywamy nasz pierwszy tak silnie obstawiony turniej.

Bardzo dziekujemy organizatorom za zaproszenie, za bardzo fajny turniej.
Dziękujemy również rywalom za wspaniałą walkę.

Myślę , że na dodatkową wzmiankę zasługuje atmosfera dopingowania , że można dopingować mega głośno i jednocześnie wyjątkowo kulturalnie , i tu wielki ukłon w stronę rodziców Broni Radom!!!

Tags:

Kategoria: AKTUALNOŚCI, MŁODZIEŻ

Odpowiedz